Wahadło lęku

-  Jesteś?

- Tak

- Nie wiem,czy panikuję, czy wszystko prawie ok, normalnie

- Dlatego jestem. Każdy sygnał wzmacniam, prowokuję do przemyśleń, drążenia, w końcu wpadaszw panikę

- Łykam tabletkę, choć dziś miałam pomonąć tę dawkę. Problem rozwiązuje się i jest mi lepiej,  nie wiem czy paramolan miał znaczenie, po prostu przyczyna lęku odeszła.

Ale chyba lepiej poczułam się, zajęłam się praniem, gotowaniem....

- A ja znów wysyłam trochę wzmocnienia. 

- No i wraca mała panika,zastanawiam się czy to normalne.

Tak pragnę codzienności, normalności nie chce Ciebie, nie wracaj. Pragnę ulgi na dłużej nie na chwilę, zresztą w tych chwilach Ty cały czas gdzieś jesteś, daleko, ale wiem , że wrócisz.Mam dosyć.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Pokonany lęk?

Fotka z wakacji i mój przyjaciel lęk